Wtorek, 16 Marca 2010, imieniny: Izabeli, Hilarego złóż życzenia »

Uchronił zabytki przed zagładą

2010-01-28

  
 Fot. Sylwia Warzechowska


Niektóre eksponaty udało mi się uchronić przed niechlubną zagładą w płomieniach domowego kominka albo kontynuacją kariery w postaci siedliska dla kur niosek — mówi Edward Parzych. Elbląski kolekcjoner opowiedział nam o swojej pasji.

— W początkowym okresie interesowało mnie wszystko, co nosiło znamiona "starocia", bez względu na rodzaj i stan techniczny przedmiotów — mówi Edward Parzych. — Zbierałam porcelanę, stare zegary, srebra, przedwojenne pocztówki z wizerunkiem Elbląga, ceramikę kadyńską i meble.


Jak wyznał nam kolekcjoner, jego pasja trwa od 15. roku życia. Jako chłopiec zbierał filiżanki i drobną porcelanę. W miarę upływu czasu rzeczy były coraz większe i droższe.

40 okazałych eksponatów
Edward Parzych jest posiadaczem okazałego zbioru starych, elbląskich mebli. Część z nich można oglądać na wystawie w elbląskim muzeum, a jedna z szaf jest podobna do tej, która eksponowana jest w zbiorach na Wawelu.

Cała kolekcja elbląskich mebli liczy około 40 unikalnych eksponatów. 
— Zakupu pierwszych mebli do mojej kolekcji dokonałem za sprawą Ryszarda Formeli — mówi kolekcjoner. — Niektóre eksponaty udało mi się uchronić przed niechlubną zagładą w płomieniach domowego kominka albo kontynuacją kariery w postaci siedliska dla kur niosek.
Charakterystyczne dla mebli elbląsko-żuławskich są między innymi szafy, szafki narożne, szafy wnękowe i skrzynie. Ówczesne meble były intarsjowane (technika zdobnicza, polegająca na tworzeniu obrazu przez wykładanie powierzchni przedmiotów drewnianych innymi gatunkami drewna).

Odrestaurowane i poddane konserwacji do dziś wyglądają okazale i spełniają funkcję użytkową w domu pana Edwarda.

Ceramika kadyńska
Jednak Edward Parzych najczęściej kojarzony jest z okazałym zbiorem ceramiki kadyńskiej, jego kolekcja jest największą w Polsce, a drugą - co do wielkości - na świecie. Jak zapowiada kolekcjoner, powstanie katalog zbiorów ceramiki kadyńskiej, obejmujący około 360 sztuk eksponatów.
— Marzy mi się, by do mojej kolekcji dołączył orzeł kadyński — wyznał nam Edward Parzych. — Jest to duży, potężny ptak, którego widziałem na wystawie w Lűneburgu. 
W zbiorach pasjonata znalazł się także pierwszy powojenny katalog ceramiki kadyńskiej wraz z dedykacją, który Edward Parzych otrzymał od Margot Wolf - córki kierownika modelarni w Kadynach.


Dodaj komentarz

Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
oceń artykuł:
( 5 )      znakomity :)
Obejrzyj elektroniczne wydanie Naszego Elbląga
Kliknij tutaj >>>